• Home
  • Facebook
  • Ask
  • Instagram
  • DESIGN
  • CONTACT / COOPERATION
zBLOGowani.pl
Julia Kaźmierska
PĘDZELKI - KLIK  |  MYJKI - KLIK 

   Z pewnością każda z Was przy codziennym makijażu używa chociażby jednego pędzelka. Przy kontakcie z naszą twarzą zostaje na nim łój oraz resztki martwego naskórka, a to sprawia, że  w błyskawicznym tempie mnożą się bakterie, dlatego też co jakiś czas niewątpliwie należy je wyczyścić.


Jak często należy to robić? 
   Pędzelki których używamy do suchych produktów, takich jak cienie, pudry bądź róże, należy myć co 2-3 tygodnie. Natomiast pędzle do nakładania podkładu korektora powinniśmy czyścić nawet i codziennie (chociaż z własnego przykładu wiem, że nie zawsze jest to możliwe).

W jaki sposób je myć?
   Jakiś czas sama nie do końca wiedziałam, jak się za to zabrać, ale dostałam kilka porad i dzięki temu z pełną świadomością, krok po kroku co należy zrobić, udało mi się przywrócić swoje pędzle do stanu używalności. 
 Wskazówki:
1. Do ich mycia osobiście użyłam naturalnego szamponu z Bani Agafii. Nieważne czy twoje pędzelki to naturalne włosie czy sztuczne, wydaje mi się, że szampon jest najlepszym rozwiązaniem.

2. Pamiętaj o tym aby myć je pod letnią, najlepiej bieżącą wodą, polewając jedynie włosie, ponieważ w przypadku gdy woda dostanie się pomiędzy rączkę a skuwkę, istnieje możliwość rozklejenia się naszego pędzla.

3. Równie istotne jest ich suszenie, albowiem świeżo umytych pędzli nie należy stawiać w pozycji pionowej, gdyż woda z włosków także może przedostać się do skuwki. Najlepiej tuż po umyciu odcisnąć włosie ręcznikiem kuchennym i położyć pędzelki na kilku jego warstwach. 


   Jakiś czas temu do koszyka z zamówieniem postanowiłam wrzucić także gumowe myjki do czyszczenia pędzelków- kliknij tutaj, aby przenieść się do strony na której możesz je znaleźć. Byłam ciekawa różnicy pomiędzy zwykłym myciem pędzelków, a z pomocą tego produktu. Od czasu, kiedy je przetestowałam, naprawdę nie widzę lepszej i wygodniejszej formy ich czyszczenia. Możecie je znaleźć w cenie $4, co w przeliczeniu na polskie wynosi ok. 16zł. 
   Myjki wyposażone są w trzy tarki, które układają się w pasy, krzyżyki oraz kółeczka, dzięki czemu są w stanie dotrzeć do każdego włoska. Zaletą używania tego produktu, jest niewątpliwie fakt, że nie czyścimy naszych pędzelków jedynie powierzchniowo, jak to bywa w przypadku czyszczenia ręcznego, ale jesteśmy w stanie dotrzeć także bliżej trzonka. 
   Cały mechanizm ich użycia nie jest w cale taki skomplikowany. Wystarczy, że po namoczeniu i nałożeniu na włosie szamponu, kulistymi ruchami, będziecie krążyć po tarkach. Ja przywykłam do używania w tym celu krzyżyków oraz kółeczek (co możecie zobaczyć na załączonym wyżej zdjęciu), a do suszenia, a w zasadzie odsączenia włosia z wody, używam wypustek w paski.

ig: julia__kazmierska 
Macie jakieś inne sposoby na czyszczenie pędzelków?
Używałyście już tych myjek?

   Na koniec mam dla Was konkurs! Do wygrania wspomniane gumowe myjki (oczywiście nowe, nieużywane- w opakowaniu). Mam nadzieję, że poniższe warunki Was nie przestraszą, bo wydaje mi się, że jest to naprawdę minimum.

WARUNKI UCZESTNICTWA
Aby wziąć udział w konkursie, musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga, a do tego potrzebne jest jedynie konto Google, które używane jest także na yt ---> OBSERWUJ BLOGA
Dodatkowo musisz obserwować mnie na Instagramie - klik, który będzie służył jako sposób kontaktu w przypadku wygranej oraz skomentować zdjęcie dotyczące konkursu (przedstawione powyżej) "Biorę udział", tak abym wiedziała spośród których profili wybierać.

Wyniki konkursu 4 września! Powodzenia ❤💫
Wrote by Julia Kaźmierska
   W drugiej części tego postu, jak wcześniej wspominałam, mam zamiar pokazać Wam przede wszystkim moje poprzednie błędy pielęgnacyjne oraz sposób w jaki pozbyłam się zaczerwienień w miejscach w których najczęściej pojawiał się trądzik.



    Sama mam i miałam ten problem, lecz nigdy nie w jakimś dużym nasileniu. Pierwsze krostki zaczęły pojawiać się w szóstej klasie, jednak moje reakcje były różne. Raz zakrywałam, innym razem unikałam niektórych produktów, a jeszcze innym wzmagałam kurację eliminującą i tak w kółko.            Seriami które używałam w walce z trądzikiem była Clearskin z Avonu: mydło oraz tonik przeciw wągrom oraz Under20: peeling-krem-żel-korektor-krem BB. Dwie ostatnie pozycje z wymienionych kosmetyków oraz podkład spowodowały, że pryszczy zaczęło przybywać poprzez zatykanie nimi porów oraz nieodpowiednią pielęgnacje. Im więcej przybywało, tym bardziej starałam się zbierać siły do odstawienia zapychaczy w kąt. Stało się to dopiero po opróżnieniu buteleczek. Równocześnie z tym, za namową babci, rozpoczęłam kurację eliminującą.

   Jak to babcia, postawiła na naturalne składniki kompletując i zakupując mi w sklepie zielarskim całkiem interesujący zestaw:
*mydło borowe w kostce - oczyszcza zatkane pory, usuwa nadmiar sebum, łagodzi stany zapalne i zmniejsza objawy trądziku
*krem pichtowy - oczyszcza, wygładza skórę, usuwa zanieczyszczenia, odblokowuje pory, łagodzi podrażnienia i kojąco działa na zaczerwienienia, normalizuje wydzielanie tłuszczu i zapobiega powstawaniu czynnych wykwitów trądzikowych


*maseczkę do twarzy Bani Agafii (jakkolwiek to brzmi) - zawiera: glinkę błękitną, wodę bławatko wą, ekstrakt z malwy, oliwkę i otręby owsiane. Zarówno skład jak i zapach uwodzą. Dodatkowym plusem jest fakt, że nie znajdziemy w niej SLS'ów a wszystkie składniki są w 100% naturalne. To jedna z moich najskuteczniejszych maseczek jakie kiedykolwiek testowałam. Skóra po niej jest oczyszczona, odżywiona, nawilżona, nie świeci się, a podrażnienia są zdecydowanie mniej widoczne.



*spray Octenisept - przeznaczony do stosowania na rany, błonę śluzową oraz skórę (więcej zastosowań możecie przeczytać o nim tutaj). Ma działanie antybakteryjne, przez co pryskając go max dwa razy dziennie, udało mi się pozbyć zaczerwienień i podrażnień, a także trądziku.


*peeling morelowy z kompleksem antybakteryjnym - nie jest to produkt ani naturalny ani zakupiony w sklepie zielarskim, tylko zwykłej drogerii. Jednak uwielbiam go za jego działanie, ponieważ kiedy widzę i dotykając, czuję na nosie, brodzie czy policzkach wągry lub zaskórniki, które sprawiają, że buzia nie jest gładka, wystarczy że umyje nim te miejsca. Efekt natychmiastowy. Minusem jest jednak fakt, że zawiera SLS-y.



   Oczyszczanie zewnętrzne miałam z głowy, ale na nim się nie zakończyło, z racji iż detoks gra w zwalczaniu główną rolę. W związku z tym dobrała mi również
czystek - ma właściwości antybakteryjne, oczyszcza, (wybiela zęby!)
rumianek - łagodzi podrażnienia skóry, poprawia wygląd cery i włosów
pokrzywę - działanie bakteriobójcze

WYPRÓBUJ:
   Przemywanie twarzy naparem z rumianku i pokrzywy świetnie wpłynie na naszą skórę twarzy. Możemy używać go jako tonik. Po zaparzeniu i ostudzeniu naszego naparu wystarczy wlać go do buteleczki z atomizerem. Aby posłużył nam na dłużej włóżcie go do lodówki!

   Po krótkim czasie efektów nie dało się nie zauważyć, ponieważ zaczerwienienia zniknęły a trądzik pojawiał się w pojedynczych ilościach. Wywnioskować można, że naturalne i przede wszystkim nie chemiczne kosmetyki oraz dieta to podstawa.

   Jednak chcąc definitywnie pozbyć się problemu postawiłam dodatkowo na leczenie dermatologiczne. Odłożyłam naturalne kosmetyki na rzecz leku Epiduo przepisanego przez moją dermatolożkę. Jest on bardzo skuteczny, trądzik znika, a poprawa stanu cery jest znacząco widoczna. Jedynym minusem jest to, że zawiera nadtlenek benzoilu oraz adapalen to kwasy, które mają bardzo silne działanie. Zapobiegają nadmiernemu wydzielaniu łoju i zaskórników i ograniczają rozwój bakterii. Oprócz skuteczności Epiduo powoduje również zaczerwienienia twarzy oraz łuszczenie, dlatego też lek jest na receptę. Osobiście podczas jego stosowania spotkałam się z łuszczeniem skóry w najdelikatniejszych miejscach. Stosuje go na noc, a w ciągu dnia twarz obficie nawilżam, gdyż ma on działanie wysuszające. Aby kuracja była skuteczniejsza dołożyłam polecany i profesjonalny apteczny zestaw przeciwtrądzikowy Cetaphil (krem i pianka), którego efekt jest dość widoczny, jednak cena dość wygórowana, albowiem w promocji kosztuje on 90 zł


   PRZY CERZE TRĄDZIKOWEJ ZWRÓĆ UWAGĘ:
1. Czy nie przesuszasz zbytnio skóry nadmiernymi zabiegami kosmetycznymi i pielęgnacją bez odpowiedniego nawilżenia?
2. Czy stosujesz sprawdzone, naturalne i delikatne kosmetyki? Nie szalej za nowościami. Kombinowanie i testowanie nie wskazane.
3. Czy regularnie oczyszczasz skórę? (rano-wieczór {moja dermatolożka i kosmetyczka nakazują również oczyszczać ją po wysiłku fizycznym oraz po szkole})
4. Czy wyciskasz zmiany ropne? (BŁĄD!)
5. Czy często dotykasz twarzy? (BŁĄD!) Przenosisz i roznosisz wówczas wszelkie bakterie z rąk
6. Czy wycierasz buzię ręcznikiem? Lepiej użyj do tego chusteczek, które są jednorazowe w przeciwieństwie do ręcznika.
7. Czy używasz maseczek? Glinkowe wskazane!



   PAMIĘTAJ:
OCZYSZCZANIE - ZŁUSZCZANIE - NAWILŻANIE


   Pierwszą rzeczą, z której zrezygnowałam był podkład, który zastąpiłam korektorem antybakteryjnym z Bell, aplikując go w najwidoczniejszych i zaczerwienionych miejscach. Zrezygnowałam z zielonego, typowo antybakteryjnego, gdyż był za bardzo widoczny i nie zlewał się z cerą, na rzecz A1 w odcieniu zbliżonym do mojej cery. Ostatnio zakupiłam również puder ryżowy, który jak wyczytałam świetnie sprawdza się przy cerze trądzikowej. Jest naturalny, może służyć jako baza pod makijaż, zmiękcza skórę, matuje; pochłaniając nadmiar sebum, ujednolica koloryt , łagodzi stany zapalne, nawilża i nie zatyka porów, co jest przy tego rodzaju cerze bardzo istotne. Może po dłuższym czasie używania skuszę się na zrobienie recenzji.


Dajcie znać w komentarzu czy post był dla Was przydatny? Co myślicie o tego typu postach na blogu? Macie jakieś swoje sprawdzone kosmetyki i triki? W razie jakichkolwiek pytań zapraszam na moje social media. 


Wrote by Julia Kaźmierska
   W dzisiejszym poście postanowiłam postawić na coś typowego z działu urodowego, a mianowicie na porady dotyczące cery trądzikowej.Temat jest dość obszerny w związku z tym postanowiłam podzielić to na dwie części. Dzisiaj zapoznamy się z charakterystyką problemu oraz często spotykanymi sposobami na ich zwalczanie. A za kilka dni pokaże wam tę samą wersje, lecz uwzględniając wam moje kosmetyki i moje sposoby na jego zredukowanie, które zdecydowanie mi pomogły.

 
Sądzę, że połowa, a może i większość z was ma, bądź miała trądzik, zaskórniki lub krostki na twarzy, plecach czy też dekolcie. Wiele osób zmaga się z tym problemem. Dobrze wiedzą, iż ciężko jest zapobiec takowym zmianom na twarzy. Aby pozbyć się tych nieprzyjemności należy być regularnym i zapartym w codziennej pielęgnacji, o której często nie wiemy zbyt wiele, co ciągnie za sobą wiele powijanych przez nas błędów.

Fazy rozwoju trądziku: 
1. Zaskórniki (białawe) bądź wągry (czarne)
2. Grudki, krostki (wypukłe, czerwonawe)
3. Guzki (sino-czerwone, wypełnione ropą, pozostawiają trwałe blizny)

   Trądzik ma podłoże hormonalne, powstaje w wyniku nadmiernego wydzielania sebum.Wówczas zatyka on kanaliki mieszków włosowych tworząc zaskórniki, które stają się pożywką dla bakterii. Wydzielany w standardowych ilościach jest niezbędny, ponieważ jest naturalną ochroną naszej skóry na wszelkie czynniki zewnętrzne.
 
   Jak sprawdzić wydzielanie sebum?
Umyj rano twarz i wysusz - Odczekaj 30 minut - Po upływie tego czasu dotknij skóry twarzy (głównie czoło, kąciki nosa, broda) sprawdzając, które miejsca są lepkie.

Skóra mieszana - Tłusta strefa T (czoło, nos, broda)
Skóra tłusta - świeci się cała twarz
Skóra sucha/normalna - po umyciu pozostanie bez zmian

   Sposoby na szybkie pozbycie się sebum poza domem:
*bibułki matujące
*kremy matujące o lekkiej konsystencji
*pod makijaż: bazy matujące
*odciskanie sebum chusteczką/wacikiem

  "Nieszczęścia pochodzą z naszych ust, choroby też wychodzą ustami", czyli czego należy unikać w diecie!, a na co zwrócić szczególną uwagę i spożywać w większej ilości*:

!fast food
!słodycze
!ostre i słone potrawy
!tłuszcze trans

*zielone warzywa
*smoothie warzywno-owocowe
*prowitamina A (marchew, papryka, pomidory, melony)
*tłuszcze OMEGA3
*błonnik (kasze, płatki owsiane, siemię lniane)

   Ważna jest również pielęgnacja, lecz o niej w następnej części, mam nadzieję, że ten post będzie dla Was pomocny. Wyczekujcie kolejnej części w której pokaże Wam kosmetyki, których używam i te które pomogły mi usunąć zaczerwienienia.





Wrote by Julia Kaźmierska


W tym roku nie miałam okazji jeszcze złożyć moim czytelnikom życzeń noworocznych.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W związku z tym życzę Wam wszystkim Szczęśliwego Roku 2016! 
Żeby ten rok, był rokiem w ciągu którego
zdołacie spełnić wszelkie swoje postanowienia oraz cele.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powróciliśmy do szkół, kontynuujemy naukę, czasu nieustannie nam brakuje. Styczeń jest ostatnim gwizdkiem na poprawianie i wyciągnięcie ocen pierwszego semestru na jak najlepsze. Poprzedni tydzień jak i kolejne które nadejdą, zostaną zapewne przeze mnie zatracone na nauce.

Mimo wszystko, wraz z nowym rokiem pojawiła się u mnie lista z noworocznymi postanowieniami. Jednym z nich, którym mogę się z Wami podzielić jest przyrzeczenie o zdecydowanie częstszych i regularniejszych postach. Dotychczasowym moim błędem, było to, że o terminie kolejnego posta decydowała wysoka liczba wyświetleń i komentarzy. Dziś jednak jestem stu procentowo pewna, że to był duży błąd. Dlatego w tym roku będę pilnowała tej systematyczności. Dziękuję też moim cudownym czytelnikom, którzy cały czas motywują mnie do pracy, aby posty pojawiały się coraz częściej. Pod tym względem jesteście wspaniali!

Drugim z moich postanowień jest organizacja, która znajduje się na mojej liście rok w rok. Jest to tak naprawdę jedna z rzeczy, z którymi mam największy problem, jednak doskonale wiem, że można i należy się tego po prostu nauczyć. Na dzień dzisiejszy jestem przykładem najbardziej roztrzepanej osoby. Od dziecka zostawiałam wszystko gdzie popadnie, nieraz zdarzyło mi się odłożyć telefon lub portfel w takim miejscu, że mogłabym stracić na ich poszukiwanie cały dzień. Niekiedy nawet potrafiłam (i nadal potrafię) zostawić torebkę z całą jej zawartością w jednym z centrów handlowych bądź restauracji, na szczęście zawsze przypominałam sobie o tym w porę.

Jeśli natomiast chodzi o organizację nauki- z tym jest największy problem. Jeszcze kilka lat temu nie nie było to problematyczne i wszystko starałam się robić na czas. Wiedziałam wówczas, że jeśli moje lekcje nie będą zrobione, nie będę mogła skupić się na czymś innym, lecz później nauczyłam się zapewniać wszystkich dookoła, którzy martwili się o moje przygotowanie, że lekcje są (pomimo, że ich nie było). Dopiero gdy wiedziałam, że zbliża się godzina 21 to już najwyższy czas uzupełnić ich brak, ale niekiedy było już nieco za późno, a czasu za mało.

Takie sytuacje zdarzają mi się do dziś. Wszystko co wymaga najwięcej pracy, skupienia i wysiłku zostawiam na ostatnią chwilę i zajmuję się tym co najprzyjemniejsze - od pisania na messengerze po przeglądanie inspiracji i oglądania ulubionych filmów i seriali.

Wydaję mi się, że z pewnością nie tylko ja mam problem z organizacją czasu oraz pracy. Dlatego postanowiłam przeszukać różne źródła zbierając wskazówki, które pomogłyby mi jak i Wam w podsumowaniu i spełnieniu jednego z moich postanowień.


ORGANIZACJA

Systematyczność - Wyobraźmy sobie codziennie zmywane naczynia i te odkładane przez tydzień. Zapewne dobrze wiemy, że jeśli regularnie coś robimy, nie mamy tak wielu zaległości i robimy to częściej, ale krócej. 

Kalendarz - osobiście preferuję z widokiem na cały tydzień, wówczas dokładnie widzę co mnie w nim czeka i jestem w stanie szybciej się do tego przygotować. Na każdy tydzień mam wpisany plan lekcji. Jeśli zaplanowana jest jakaś kartkówka, odpowiedź bądź sprawdzian obok nazwy przedmiotu wpisuję literę K, O lub S. Czasem notuje przy przedmiocie także zadania domowe. Wszystko staram się wpisywać do kalendarza, który jest moją prawą ręką i zawiera dosłownie wszystko co związane ze wspomnieniami z danego roku; zdjęcia, kartkówki, rysunki, kartki z różnymi informacjami i wiele innych różnych rzeczy. 

Monthly, Weekly, Daily Planner, To do - miesięczny, tygodniowy, dzienny plan, który możemy uzupełniać o wydarzenia i rzeczy do zrobienia (podobny do miesięcznego, tygodniowego lub dziennego kalendarza). Jest to plan w postaci kartki, która możemy powiesić między innymi na tablicy korkowej na ścianie bądź oprawić w ramkę i pisać po szkle specjalnym markerem.

Najpierw rzeczy najcięższe, najtrudniejsze i wymagające najwięcej czasu, później te łatwiejsze - mając świadomość, że musimy zrobić coś co wymaga najwięcej poświęcenia i czasu, zróbmy to najpierw, a później zajmijmy się tymi łatwiejszymi sprawami. Ulga pozostanie a kamień spadnie nam z serca.

Wcześniej wykonywane czynności krótkie 1/2 minutowe - takie czynności nie wprowadzą zbyt wielkiego mętliku do naszej organizacji, a mimo wszystko chętnie będzie chciało wykreślić je z listy to do.

Jedna czynność jednocześnie - jeśli zaczynamy coś to róbmy to, dopóki nie skończymy nie dokładając sobie coraz to więcej zadań. A jeżeli jest to rzecz godna zapamiętania, która w danej chwili nam się przypomniała, zapiszmy to! W ten sposób nie będziemy się dekoncentrować.

Skupienie - aby szybko skończyć daną czynność dobrze wiemy, że nic nie może nam w tym przeszkadzać. Warto zadbać o kilka czynników, które pomogą nam w jego utrzymaniu:
* posprzątanie przestrzeni dookoła siebie
*wyciszenie telefonu (osobiście zdarza mi się odwracać go ekranem do dołu tak, aby nie przeszkadzały mi migające światełka)
*wyłączenie muzyki

Kolorowe karteczki, zakreślacze, taśmy - wszystko staje się zdecydowanie widoczniejsze jeśli zostanie zakreślone, podkreślone i uwidocznione różnymi kolorami, najlepiej żeby każdy kolor był podporządkowany według własnego kodu. Karteczki indeksujące używam do zaznaczania jakichś ważnych rzeczy, których nie powinnam przeoczyć, a na karteczkach kwadratowych zapisuję ważne rzeczy które warto mieć pod ręką.




Co myślicie o tego typu poście? 
Jakie są wasze sposoby na organizacje?



Wrote by Julia Kaźmierska
Starsze posty Strona główna


JULIA

Jestem odważna, oryginalna i otwarta na nowe znajomości. Kreatywna oraz temperamentna. Uwielbiam modę - staram się kreować swój wizerunek na wszelkie możliwe sposoby. Na moim blogu możecie znaleźć trendy i must have oraz moje prywatne zdjęcia. Lubię także porady urodowe i kosmetyczne nowości, którymi mam zamiar się tutaj z Wami dzielić.

e-mail: julikaz@wp.pl

Snapchat: teen_bloggers

Snapchat: teen_bloggers

Facebook

Kaźmierska Julia Blog

POPULARNE POSTY

  • MODNE KOLORY WIOSNA 2017 wg Pantone Institute
  • Jak czyścić pędzelki do makijażu? +Konkurs
    PĘDZELKI - KLIK  |   MYJKI - KLIK      Z pewnością każda z Was przy codziennym makijażu używa chociażby jednego pędzelka. Przy kontak...
  • Zamówienie z ToSave | Order from ToSave
        Jak mogliście zauważyć jakiś czas temu na moim snapie julietta7239 , nawiązałam współpracę z ToSave . Przedstawicielka firmy napisał...

FOLLOW ME @ julia__kazmierska

Copyright © 2015 Julia Kaźmierska. Designed by OddThemes