Dzisiejszy post... dość osobisty, a mianowicie urodziny. Nie bloga, ale moje własne, które były wczoraj 13 grudnia. Jedyny taki dzień w roku, w którym tak na prawdę cieszysz się z dnia w którym będziesz o rok starsza. Ale tak naprawdę czy tego właśnie chcemy? Czas leci nie ubłagalnie szybko, przecieka nam przez palce, każdy z nas zapewne pamięta dni spędzone w przedszkolu, szkole, te gorsze i te lepsze, których dziś już niestety nie uda nam się przywrócić.
Data moich urodzin, nie jest dla mnie za bardzo korzystna. Radość w dniu, kiedy skończyło się w końcu upragnione czternaście lat, szybko kończy się po miesiącu, kiedy rówieśnicy mają już piętnaście. No cóż, na to już nikt nie ma wpływu.
Wrote by Julia Kaźmierska